Właścicielka mieszkania trafia do aresztu po tragedii
W Chełmnie, w mieszkaniu przy ul. Stare Planty, w styczniu zginęła 31-letnia kobieta i troje dzieci. Według śledczych przyczyną była prawdopodobnie śmierć czadem z wadliwie działającego piecyka gazowego. Do domu weszli strażacy, a rodzinę pochowano kilka dni później.
Właścicielka mieszkania trafia do aresztu po tragedii. Fot. podgląd. Pexels.
Do tragedii doszło w styczniu w Chełmnie, w mieszkaniu przy ulicy Stare Planty.
Zginęła 31-letnia kobieta i troje dzieci w wieku 2, 7 i 11 lat.
Wstępne ustalenia mówią o prawdopodobnym zatruciu czadem z wadliwie działającego piecyka gazowego.
Makabryczne odkrycie nastąpiło 15 stycznia, gdy zaniepokojona rodzina wezwała pomoc.
Strażacy weszli do lokalu siłowo - w środku znaleziono ciała ofiar oraz martwego psa.
Pogrzeb rodzinny odbył się kilka dni później - mieszkańcy Chełmna w milczeniu oddali hołd zmarłym.
Śledztwo nabrało nowego kierunku.
Właścicielce mieszkania postawiono zarzuty podżegania do wystawienia zaświadczenia z datą wsteczną, które miało potwierdzać aktualny przegląd instalacji gazowej - śledczy wskazują, że instalacja mogła nie spełniać norm technicznych.
Zatrzymano także kominiarza odpowiedzialnego za kontrole przewodów.
Według doniesień medialnych Joanna M.
złożyła zażalenie na decyzję o areszcie - Sąd Okręgowy w Toruniu nie uwzględnił zażalenia, a kobieta pozostanie w areszcie.
Śledztwo trwa, prokuratura bada także odpowiedzialność osób, które mogły dopuścić do użytkowania niesprawnej instalacji gazowej.
Będziemy informować w przypadku pojawienia się nowych informacji.
rd
Materiał opracowany przez redakcję Toruń Alert112 w oparciu o informacje dostępne publicznie.
Informacje nie zawsze pochodzą bezpośrednio od służb ratunkowych, redakcja nie ponosi odpowiedzialności za dokładność źródeł zewnętrznych.
Coś się nie zgadza? Napisz do nas












